Dzisiejsze wiadomości (Wyłączone)
| Wiadomości bez odpowiedzi (Włączone)
| Forum: milosc |
|---|
| Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2527] |
Tue, 23 April 2002 17:04 |
tonid Wiadomości: 42 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
"Offelia" <offelia@poczta.onet.pl> wrote in
news:aa42fi$7hj$1@news.onet.pl:
> W miare jasne? ;)
Kurcze napisalem prawie to samo nie czytajac Twojej odpowiedzi 8].
--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2528] |
Tue, 23 April 2002 17:04 |
tonid Wiadomości: 42 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
GABi <gabi_11@go2.pl> wrote in news:3CC56A80.1F8E2522@go2.pl:
> Prawdopodobieństwo, że seks dwojga zdrowych kochanków,
> mających się ku sobie, nie wypali, jest tak małe,
> że akurat ten argument, nigdy do mnie nie przemawiał.
Oj, to Ci sie tylko wydaje. Jest bardzo wiele aspektow, ktore moga
spowodowac ze nie wypali. Ba, nie raz tak mialem. Inne potrzeby "czasowe"
(np. on dochodzi w 10 minut, a ona w 2 godziny). Inne preferowane
pieszczoty (np. ona lubi pieszczoty brutalne, a on jest z natury
delikatny). Inne preferencje co do aktywnosci (oboje np. lubia byc
pasywni). Inne preferencje co do szybkosci (ona lubi 'szybkie
rzniecie' a on bardziej seks w wydaniu tantrycznym, powolny mistyczny i
delikatny).
Takich rzeczy jest od cholery i troche. Na poczatku bycia ze soba wydaja
sie malo istotne, wydaje sie, ze mozna sie do tego przyzwyczaic. Ale jak
sypia sie ze soba pare miesiecy, lat, to czlowiek zaczyna ma dosyc ciaglego
dostosowywania sie do jakze odmiennych preferencji partnera.
Istnieje znacznie wieksze prawdopodobienstwo niedobrania dwojga zdrowych
kochankow, majacych sie ku sobie (to tylko drobny element, feromony, ktory
z reszta z czasem powoli zanika), niz ich dobrania. Ten argument moze
przemowi do Ciebie jesli bedziesz miala wiecej doswiadczen z mezczyznami (i
dluzej trwajacych bo czesto zauwaza sie to dopiero po czasie)... Mi tez sie
tak kiedys wydawalo jak Tobie. Niestety juz pierwsza kobieta z ktora dluzej
bylem udowodnila mi, jak bardzo roznic sie moga potrzeby kochankow...
--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2519] |
Tue, 23 April 2002 17:02 |
tonid Wiadomości: 42 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
"Fredy" <whatisit@wp.pl> wrote in news:aa3p2b$7r9$1@news.tpi.pl:
> Pseudochrześcijaństwo jest akurat mniejszym złem niż jakakolwiek
> agresja.
Pseudochrzescijanstwo jest glownym powodem agresji w historii ludzkosci. No
tak ale zapewne wybicie plemion Ameryki Poludniowej przez
pseudochrzescijan, inkwizycja w Hiszpanii, wyprawy krzyzowe i wiele innych
"wspanialych" rzeczy ktore zawdzieczamy chrzescijanom sie zupelnie nie
licza prawda?...
> Najlepiej zaszlachtowac kazdego, kto ma inne poglady od moich, a już
Takie poglady przez wiele wiekow mieli chrzescijanie i bardzo mocno dawali
temu wyraz. To ciekawe, ze teraz bronisz 'pseudochrzescijanstwa'.
> żadnych skrupółów dla tych, którzy sex traktują powazniej niż tylko
> jakiś tam numerek - taki morał płynie z Twojej wypowiedzi.
A co ma powazne podejscie do seksu wspolnego z tym czy mozna czy nie mozna
uprawiac seksu przedmalzenskiego? Paranoja.
--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2509] |
Tue, 23 April 2002 16:56 |
tonid Wiadomości: 42 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
"Calhir" <ppietrz1@poczta.onet.pl> wrote in news:aa3kh8$cbf$1@news.onet.pl:
> 2. Wspaniała dziewczyna u mego boku
Czy do konca "wspaniala", bedziesz w stanie powiedziec po parunastu-
parudziesieciu latach bycia z nia.
> 2. Własne doświadczenia życiowe
Zerowe w kwestii w ktorej sie wypowiadasz, skoro nie byles zonaty i nie
uprawiales seksu. Czyli przedstawiasz tylko swoje wyobrazenia nie oparte na
faktach. Zobaczymy co powiesz za kilkanascie/kilkadziesiat lat. Zaloze sie
ze inaczej spiewac bedziesz 8].
--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2508] |
Tue, 23 April 2002 16:55 |
tonid Wiadomości: 42 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
"Calhir" <ppietrz1@poczta.onet.pl> wrote in
news:aa3k1q$bd3$1@news.onet.pl:
>> Po trzecie: Gdyby juz po slubie okazalo sie, ze nasze zycie sexualne
>> to tragedia, to co???
> ok, jeżeli założymy, że udane życie małżeńskie to przede wszystkim sex
> - to ok, zgodzę się z Tobą
Bosh czlowieku... Ale Ty ograniczone rzeczy wypisujesz.
Ot wyobraz sobie, ze poslubisz kobiete, ktorej w zyciu nie widziales. No i
dopiero po slubie ja widzisz, a okazuje sie ze ona okropnie smierdzi. Po
prostu tak, ze nie mozesz tego zniesc. I musisz z nia mieszkac, a Ci jej
won totalnie nie pasuje, po prostu tak ze nie mozesz wytrzymac.
Ciekaw jestem czy tak dlugo wytrzymasz. Nawet jesli dla Ciebie udane zycie
malzenskie to NIE jest przede wszystkim zapach partnerki...
Zastanow sie zamiast takie rzeczy wypisywac, no chyba ze chodzi o to zeby
inni sie posmiali.
>> Gdybysmy sie pobrali bylby dramat. A tak - pozegnalismy sie grzecznie
>> i milo i bardzo sie lubimy i cieszymy, ze dane nam bylo sie przekonac
>> o tym co by bylo po slubie.
>
> taki dramat ma bardzo wiele rodzin - wiele jednak zależy od podejścia
> obu stron do małżeństwa
Oczywiscie. Znane jest np. takie podejscie, ze jak sie raz dziennie
dostanie od meza po mordzie to jest w pelni OK. I oczywiscie utrzymanie
takiego malzenstwa, kiedy sie codziennie jest posiniaczonym, to tylko
kwestia podejscia obu stron do malzenstwa.
Jesli dla katolikow malzenstwo ma byc katorga i nie mozna sie z niego
wycofac, tylko dlatego ze sie zlozylo przyrzeczenia kiedy partner(ka)
wydawal(a) sie zupelnie inna osoba, to naprawde zal mi strasznie katolikow.
Bo teoretycznie jest to skazanie sie na meczarnie do konca zycia, chyba ze
sie bedzie mialo duza doze szczescia i trafi sie jednak na dobranego
partnera. A biorac pod uwage ilosc zmiennych jaka w doborze ma miejsce,
prawdopodobienstwo jest bliskie zera.
> a co powiesz na taki przykład:
> są narzeczeni, po jakimś czasie pobierają się (nie wnikam czy mieszkali
> ze sobą itd.), wszystko jest ok, tyle tylko że po dajmy na to po 10
> latach związku - mąż zaczyna zdradzać żonę bo mu nie wystarcza ...
> tu jest tragedia ???
No i oczywiscie wedle Twojego podejscia wtedy zona powinna miec
"odpowiednie podejscie do malzenstwa" i to tolerowac. A rowniez to, ze on
przyprowadza kochanke do domu i pieprza sie za sciana. Albo nawet na oczach
zony, do tego ja wyzywajac. Bo przeciez wszystko jest kwestia odpowiedniego
podejscia do malzenstwa.
> tak więc nie łatwo żyć, aby żyć szczęśliwie.
Na pewno nie bedzie sie zyc szczesliwie, jesli bedzie sie idiotycznymi
dogmatami ograniczalo swoja wolnosc osobista i zmuszalo sie do zycia w
ukladzie, w ktorym nie jest dobrze.
--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: aby napewno ? |
|---|
| aby napewno ? [wiadomość #2506] |
Tue, 23 April 2002 16:51 |
PiterX Wiadomości: 184 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
"Miłość u mężczyzn jest tylko poczuciem błogości, zadowolenia i szczęścia,
które im przynosi. Przeciwnie się dzieje u kobiet. Ich miłość poczyna się
jakimś straszliwym niepokojem, niewysłowioną obawą i trwogą. I słusznie
Albowiem dla nich miłość jest tylko bramą do nieskończonych cierpień i
bólów, droga do ustawicznych poświęceń zdrowia i życia, czasem się staje
rzutem w objęcia śmierci - szczęścia z niej mają li tyle, ile go może dąć
poświecenie się dla szczęścia drugiego, ile go daje świadomość, że
uszczęśliwiły tego, którego ukochało ich serce." Z. Kaczkowski
Zgadzacie sie z tym ?
Pozdr.
PiterX
P.S Przepraszam zainteresowanych za ogonki..
|
|
| | Wątek: Re: off topic |
|---|
| Re: off topic [wiadomość #2505] |
Tue, 23 April 2002 16:49 |
PiterX Wiadomości: 184 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
Użytkownik "Artur Paweł" <arturpawel@2com.pl> napisał w
> Ale niektórym może to naprawdę przeszkadzać, lub wręcz uniemożliwiać
> poprawne czytanie newsów.
Owszem i m.in dlatego nie uzywal polskich znaczkow, ale przeciez nikt nagle
nie bedize zmienial swoich nawykow tym bardziej ze nie ma w netykiecie ani
slowa o pisaniu polskich znaczkow i w tym przypadku kwestia ta lezy w gestii
ludzi piszacych w usnecie..
Pozdr.
PiterX
|
|
| | Wątek: Re: po co ślub? |
|---|
| Re: po co ślub? [wiadomość #2511] |
Tue, 23 April 2002 15:46 |
Prezes Wiadomości: 98 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
"Pure6" <pure6@wp.pl> wrote in message news:aa48nq$bug$1@news.tpi.pl...
>
> Nikt nie bedzie mi narzucał zachowań... ani kraj, ani tym bardziej
religia..
> Mamy demokracje, jestem wolnym czlowiekiem, a jesli ucierpi na tym moj
> wizerunek wsrod innych ludzi to mnie to nic a nic nie obchodzi :-)
>
> Pure6
Lepiej uwazaj. Tez podobnie kiedys mowilem. Ale kosciol w Polsce to na
prawde potezna instytucja a slowo "parafia" ma swoje znaczenie. KK moze
wplynac na szkole na otoczenie i zatruc Ci zycie ze nawet sobie tego nie
wyobrazasz...
BTW A taka demokracje to sobie mozesz wsadzic...
--
prezes
GG: 3234617
===Jedyny Normalny Na Grupie===
|
|
| | Wątek: Re: po co ślub? |
|---|
| Re: po co ślub? [wiadomość #2510] |
Tue, 23 April 2002 15:43 |
Prezes Wiadomości: 98 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
"Offelia" <offelia@poczta.onet.pl> wrote in message
news:aa3hqd$6dg$1@news.onet.pl...
>
> Kiedys myslalam, ze slub to bzdura. A teraz nie wiem...
> odpycha mnie ta cala szopka, na ktorej zarabia fortune tysiac osob, a
ktora
> mloda pare przyprawia o palpitacje serca (czy wszystko sie uda).
Dokladnie tak. Ostatnio moi znajomi z tego powodu zdecydowali sie na cywilny
i czesc. Bez zbednych ceregieli w gronie kilku osob. Wcale nie dlatego ze
nie mieli funduszy na cala impreze ael ze wzgledow czysto estetycznych. Poza
tym on nie mial biezmowania. ;-) Formalnosci w tym kosciele calym sa
tragiczne. Okazalo sie ze ksiadz chce lapowke. Szopki nie z tej ziemi.
> Ale... tak sobie mysle, ze... wiem, ze jak mamy sie rozstac to i tak sie
> rozstaniemy. Ale rozwod to ciezka sprawa i chyba w przypadku malzonkow
kazde
> dziesiec razy pomysli zanim powie "chce rozwodu".
>
> Sandra
Moze i masz racje ale czy nie jest to w tym momencie sztuczne pieczetowanie
zwiazku. On ma sie niby z toba meczyc bo prawnik kosztuje? Poza tym
zlozyliscie sie na mieszkanie i samochod wiec do kogo ma nalezec? Ma powstac
klotnia o pieniadze i tak dalej. Bez sensu. Zawsze mozna (i chyba ja tak
zrobie choc zanim znajde Ja to hohoho!) spisac intercyze. Moze to i troszke
traci brakiem zaufania ale w podejsciu pragamtycznym daje duzo.
--
prezes
GG: 3234617
===Jedyny Normalny Na Grupie===
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2512] |
Tue, 23 April 2002 15:30 |
Prezes Wiadomości: 98 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
"Grzyweczka" <porester@poczta.onet.pl> wrote in message
news:aa465m$grk$4@news.tpi.pl...
>
>
> Informacje te podalam ironicznie i na przekor. Doskonale zdaje sobie
sprawe
> z tego ze to tylko klamliwe statystyki, ale sa. I co wiecej - o czyms
> niezbicie swiadcza.
>
Serio? Dla mnie swiadcza o tym ze istnieje oszustwo, klamstwo i ...
statystyka.
> W wolnej chwili przeczytaj sobie Nowy Testament. Tam niemalze na kazdej
> stronie znajdziesz odpowiedz.
Wiec poprosze o cytat. Tak sie sklada ze nie kazdy z Polakow wyobraz sobie
ma w domu Biblie. Ja nie mam a leciec po nia do biblioteki ani mi sie chce
ani uwazam to za konieczne. Jeden malutki cytacik zabranijacy seksu przed
slubem.
> nie jestem mezatka, lecz w przyszlosci pragne sie nia stac.
czyli jestes dziewica i to calkowicie wyjasnia Twoje podejscie.
> wybacz ale pytanie jest tak prymitywne, ze nie mam ochoty odpowiadac.
> Grzyweczka
A bo to jest pytanie w stylu jajko czy kura. Pomysl przez chwile idac Twoim
tokiem rozumowania. Adam i Ewa musieli najpierw wziac slub aby urodzily sie
im bachorki ktore zrobily kolejne i tak urodzilas sie ty po ilustam
tysiacach latek. Ciekawe kto im go udzielil? Skad niby wzieli by ksiedza,
organiste, druzby o obraczkach nie wpsomne. ;-)))
A moze slubu udzil im sam Stworca? (pewnie w niedziele zaraz po sjescie)
--
prezes
GG: 3234617
===Jedyny Normalny Na Grupie===
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2549] |
Tue, 23 April 2002 15:13 |
jasminek Wiadomości: 45 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
Użytkownik "KOMINEK" <kominek@ktr.hti.pl> stwierdził(a) co następuje:
> No zaraz zaraz.
> Jesli ja bym byl katolikiem to uznawaubym nieomylnosc papieza.
> Co to za katolik, ktory sobie wybiera w co chce wierzyc, a w co nie chce ?
> To ma byc wiara ?
> gowno nie wiara.
Nie rozumiem po co mi to piszesz... To tak dla sportu ???
--
Pozdrawiam,
Jaśmin
gg 968104 | www.altplmilosc.prv.pl
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2544] |
Tue, 23 April 2002 14:57 |
kicman Wiadomości: 20 Dołączył(a): March 2002 |
Junior Member |
|
|
>
> Popieram Tonida... przekonanie sie do seksu przedmałżeńskiego to oznaka
> dojrzałosci.. :-)
Co to jest dojrzałosc?
pozdrawiam kicek
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2552] |
Tue, 23 April 2002 14:52 |
kicman Wiadomości: 20 Dołączył(a): March 2002 |
Junior Member |
|
|
Eratio wrote:
>
> Cześć .
>
> Chyba troszkę mylisz pojęcia. Kraj Polska jest krajem chrześcijańskim
> głównie dlatego, że np. światkowie Jehowy czy kościół narodowy też jest
> kościołem chrześcijańskim ale w tych wyznaniach obowiązują troszke inne
> zasany niż w kościele katolickim.
Błąd merytoryczny; swidkowie Jehowy to nie chrzescijanie to sekta,
niemaja z chrzescijanami nic wspolnego, nie sa to tez wyznania, to
sekty.
>Jeżeli chodzi o to, że Polska jest krajem
> katolickim to fak jest taki , że wg. prawa kanonicznego powinno się skreślać
> z listy członków kościoła katolickiego te osoby, które deklarują
> przynależność do innej wiary lub nie uczestniczą w obrzędach kościoła
> katolickiego ,o ile dobrze pamiętam, przez dwa lata.
Smialem sie 5 min. Podaj kanon, pogadamy. Nie pisz o rzeczach tobie
obcych, bo sie osmieszasz. To nie dodaje powagi twojemu stanowisku,
stanowisko szanuje ale nie swiadomie nieszczera argumentacje!
> Oczywiście żadna
> parafia i żaden ksiądz tego nie przestrzega. Natomias na listę wiernych
> księża katoliccy wpisują wszystkich ochrzczonych i to najbardziej potępiam w
> tej wierze, bo czy maleńkie dziecko, kilku miesięczny osesek, może
> deklarować przynależność do danego kościoła ? I dalczego, jeżeli w
> późniejszym wieku postanowi zmienić wiarę , to nadal figuruje jako
> ochrzczony czyli katolik do końca życia ?
Chrzest nie robi z nikogo katolika do konca zycia.
> Jeżeli chodzi o seks przedmałżeński to jak najbardziej popieram. Głównie
> dlatego, że w tym zwariowanym świecie wogóle ciężko mówić o małżeństwie i
> zakładaniu rodziny. Oczywiście jeżeli do sprawy podchodzi się z rozsądkiem.
> A tak wogóle to czy małżeństwo to jedyny sposób na spędzenie życia z kimś
> kogo się kocha ? Wg. mnie - nie.
Oczywiscie, ze nie jestes niewierzacy i nie ma dla Ciebie to znaczenia
to oczywiste.
pozdrawiam kicek
|
|
| | Wątek: Re: masaz |
|---|
| Re: masaz [wiadomość #2542] |
Tue, 23 April 2002 14:51 |
PiterX Wiadomości: 184 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
Użytkownik "Tomek Czapiga" <tczapiga@almi.com.pl> napisał
> witam
Czesc!
> moge prosic o adresy stronek inetonych traktujacych o sztuce masazu...
> wskazowki... i takie tam
Czy ta grupka nazywa sie alt.pl.masaz ? Moze to ja zle trafilem..
Po za tym to polecam pierwsza lepsza wyszukiwarke.. a jezeli chodzi o ta
lepsza to np. www.google.com
Pozdr.
PiterX
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2543] |
Tue, 23 April 2002 14:25 |
Prezes Wiadomości: 98 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
"pawros" <pawros@mail.icpnet.pl> wrote in message
news:aa2d0l$njr$1@onyx.icpnet.pl...
> Seks zaczyna sie wowczas kiedy kogos pozadamy a nie wowczas kiedy idziemy
do
> lozka wiec nie sadze abys swojego chlopaka nigdy nie brala za reke albo
nie
> calowala .... to juz jest seks ale w nie co innym wydaniu.
Ekhem! Chyba powinno isc na priv ale jak bylem maly to mama kupila mi
ksiazeczke o chlopcach i dziewczynkach. Teraz juz mi nie jest potrzebna wiec
moge podeslac. Wiedze ze sa jeszcze inni ktorym by sie przydala.
--
prezes
GG: 3234617
===Jedyny Normalny Na Grupie===
|
|
| | Wątek: Re: (OT) Re: cze |
|---|
| Re: (OT) Re: cze [wiadomość #2540] |
Tue, 23 April 2002 14:18 |
Pure6[1] Wiadomości: 114 Dołączył(a): April 2002 |
Senior Member |
|
|
"ratowniczka" <just28@wp.pl> wrote in message
news:aa472p$p9m$1@news.tpi.pl...
> Dziękówka za sympatię.
A moge sie zrehabilitować ;-) ?
Pure6
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2537] |
Tue, 23 April 2002 14:05 |
Szymko Wiadomości: 3 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Użytkownik "cbnet" <cbnet@wp.pl=NOSPAM=> napisał w wiadomości
news:aa3tgb$osl$1@news.tpi.pl...
> OK, wiec co sadzisz o sprawie pozadliwego (irracjonalnego?)
> spogladania na kobiete (z wzajemnoscia) przed slubem?
Dlaczego irracjonalnnie ? Dla mnie logiczne.
To, że kogoś pożądam i w taki czy inny sposób na niego patrze nie jest
według mnie niczym złym.Choć biorąc pod uwagę wiarę rzymsko-katolickom może
być grzechem ale to nie jest tematem tej dyskusji. Nie bardzo rozumiem o co
Ci chodzi. Co jedno przeszkadza srugiemu ?
> Ograniczanie sie do (wzajemnej) pozadliwosci seksualnej
> np w takiej sytuacji wg tekstow ewangelii nie ma zbyt wielkiego
> sensu...
Według Ewangeli nie ma sensu ? Czy według Ciebie ?
Jeżeli według ewangelii daj argument.
--
Pozdrawiam
Szymko
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2536] |
Tue, 23 April 2002 14:02 |
GABi Wiadomości: 72 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
Offelia wrote:
> Zdarzaja sie pary niedobrane pod wzgledem temperamentow. On chce codziennie,
> ona raz w miesiacu. Albo odwrotnie.
> Myslisz, ze to nie bedzie problemem?
Myślę, że mógłby być z tego problem,
gdyby oboje nie mieli ze sobą żadnego kontaktu wcześniej,
i nagle się spotkali i pobrali.
A na drugi dzień okazałoby się, że on jest erotomanem,
a ona tak naprawdę chciała od dziecka zostać zakonnicą.
A tak bardziej poważnie, to naprawdę nie trzeba iść z kimś do łóżka,
żeby się przekonać jaki ma temperament,
czy przewidzieć jak często będzie miał ochotę na seks.
> Zdarzaja sie pary niedobramnne ze wzgledu na... rozmiary. I dla niej kazdy
> stosunek jest bolem, albo dla niego jest zaden, bo bardzo slabo ja czuje.
I owszem, ale to już sporadyczne raczej przypadki.
Takie typu, strach ma wielkie oczy ;-P
> Albo ona lubi dluga gre wstepna i dlugi sex, a on szybkie numerki.
No tutaj to mocno naciągane.
Naprawdę wierzysz w to, że albo albo ???
> Albo jego kreca kobiety w skorzanej bieliznie, a ona spi we flanelowej
> koszuli i nigdy sie nie zgodzi na zadne urozmaicenia.
O tym też można szczerze porozmawiać, bez uprawiania seksu.
> Sex pieknie smakuje jak sie jest zakochanym.
Najpiękniej oczywiście, ale jeśli już kiedyś smakował,
to nie wierzę, żeby nagle przestał, tylko dlatego, że miłość wygasła.
Jeśli przestanie cieszyć, to z innego powodu.
Ale napewno nie z powodu, niedopasowania się w sferze pożycia
seksualnego.
--
GABi
|
|
| | Wątek: (OT) Re: po co ślub? |
|---|
| (OT) Re: po co ślub? [wiadomość #2525] |
Tue, 23 April 2002 13:08 |
Pure6[1] Wiadomości: 114 Dołączył(a): April 2002 |
Senior Member |
|
|
"GoNiA" <gonia@katowice.msk.pl> wrote in message
news:23042002.75CC3F8D@gonia.5ss.pl...
>
> Maciuś <pure6@wp.pl>, mój... kochanek oznajmił, że...
>
>
> > Slub to taka próba zawładnięcia drugą osobą i uzaleznienia go od
siebie..
> > :-)
>
> Wyjdziesz za mnie;-)))?
Rozumiem, że popychają Cie do tego jedynie aspekty prawne, które dają nam
większą możliwosc przeżycia jako zarejestrowana para... płytka jestes ;-))))
Ekhm... mówiłem, żeby nikt mnie o to już nie prosił... ale się zastnowie...
Jeszcze mi pierscionek kup...
Pure6
|
|
| | Wątek: Re: po co ślub? |
|---|
| Re: po co ślub? [wiadomość #2526] |
Tue, 23 April 2002 13:05 |
GoNiA Wiadomości: 164 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
Maciuś <pure6@wp.pl>, mój... kochanek oznajmił, że...
> Slub to taka próba zawładnięcia drugą osobą i uzaleznienia go od siebie..
> :-)
Wyjdziesz za mnie;-)))?
--
Pozdrawiam, GoNiA
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2533] |
Tue, 23 April 2002 13:05 |
Grzyweczka Wiadomości: 5 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Napisales wspaniala prawde.Pomimo, ze wyczuwam ze te gorzkie słowa
skierowane sa w moja strone chce ci powiedzec, ze dojrzale myslisz. Moj post
to byla czysta i zaplanowana prowokacja. I zgadnij co teraz robie..? czytam
i zasmiewam sie z tych niektorych prymitywnych wypowiedzi.
Zycze szczescia w poszukiwaniu celu w zyciu.
Grzyweczka
Użytkownik "Tomasz Nidecki" <tonid@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns91F9186D3D458tonidtonidnet@127.0.0.1...
> "Offelia" <offelia@poczta.onet.pl> wrote in
> news:aa24bu$2gu$1@news.onet.pl:
>
> > Nie znam prawdziwie wierzacej osoby, oprocz Matki Teresy i Papieza.
>
> A ja znam. Ale niewiele. Co ciekawe, nie sa to jednak osoby, ktore slepo
> postepuja wedle tego co gdzies uslyszeli z ambony. Sa to osoby, ktore maja
> wewnetrzne poczucie moralnosci, milosci do bliznich i nie musza walczyc z
> poczuciem niskiej wartosci wciskajac sobie samemu rozne dogmaty i zasady,
> ktore tak naprawde do niczego dobrego nie prowadza (a czesto wprost
> odwrotnie). Prawdziwie wierzaca osoba nie rozgaduje wszem i wobec o swojej
> religijnosci, nie obraca tego w slowa, nie musi sie z tym afiszowac, nie
> chwali sie tym. Po prostu postepuje tak, ze nawet jesli nikt nie wie o
tym,
> ze jest to osoba wierzaca, to mozna to wywnioskowac z jej podejscia do
> innych ludzi i do swiata.
>
> --
> tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
> mailto:tonid@tonid.net http://endemic.tonid.net
> 'nie przejmuj sie, przytul glonojada' (c)hubertus
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2532] |
Tue, 23 April 2002 12:53 |
Grzyweczka Wiadomości: 5 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
> Witam!
>
> Chyba trzeba kogos sprowadzic na ziemie. Zacznijmy od poczatku. Polska nie
> jest krajem chrzescijanskim tylko 99% Polakow to tchorze nie potrafiacy
sie
> przyznac ze tak na prawde to maja gdzies Pana Boga i Pana Arcybiskupa tez.
> Dlatego w sondazach tak wychodzi. Choc byc moze Ty masz dostep do sondazy
z
> obiektywnych osrodkow z Torunia.
Informacje te podalam ironicznie i na przekor. Doskonale zdaje sobie sprawe
z tego ze to tylko klamliwe statystyki, ale sa. I co wiecej - o czyms
niezbicie swiadcza.
> Skoro swoje zasady oparlas na Biblii to wskaz mi fragment ktory mowi mniej
> wiecej (nie musi byc do slownie) iz "uprasza sie Szanownych Chrzescijan o
> nie bzykanie sie przed dostaniem papierka z urzedu cywilnego".
W wolnej chwili przeczytaj sobie Nowy Testament. Tam niemalze na kazdej
stronie znajdziesz odpowiedz.
> Mam pytanie do Ciebie. Troszke osobiste i nie musisz odpowiadac. Jestes
> mezatka?
nie jestem mezatka, lecz w przyszlosci pragne sie nia stac.
> Moje drugie pytanie: co bylo pierwsze: seks czy malzenstwo?
wybacz ale pytanie jest tak prymitywne, ze nie mam ochoty odpowiadac.
Grzyweczka
>
> --
> prezes
> GG: 3234617
> ===Jedyny Normalny Na Grupie===
>
>
|
|
| | Wątek: Re: Seks przed ślubem, co wy na to? |
|---|
| Re: Seks przed ślubem, co wy na to? [wiadomość #2520] |
Tue, 23 April 2002 11:51 |
GoNiA Wiadomości: 164 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
Przed chwila przyszedł do mnie sms, iż
<kominek@ktr.hti.pl> na alt.pl.milosc napisał, że...
> I watpisz w dogmaty koscielne ?
> Jako katoliczka powinnas wiedziec, ze papiez jest nieomylny.
Hm... nie ma ludzi niomylnych... kaddy na prawo do bledow i z tego co wiem,
to papiez ma prawo sie mylic tak samo jak Ty... tylko na Ciebie nie patrzy
caly swiat, wiec Tobie jest latwiej.
> Wiec jako katoliczka ty musisz WIERZYC, ze to co Kosciol postanawia jest
> DOBRE.
Nie musze w to wierzyc... wcale nie uwazam, ze wszystko co wymyslil Kosciol
jest dobre. Zreszta jak kazdy katolik nie jestem idealna... Hm... tak w
ogole to NTG, wiec nie rozwijajmy tego watku... nie wszyscy musza wiedziec
jaka jest moja wiara...
--
Pozdrawiam, GoNiA
|
|
| | Wątek: Jak być szczęśliwym w związku ? |
|---|
| Jak być szczęśliwym w związku ? [wiadomość #2451] |
Mon, 22 April 2002 04:23 |
Ziemowit Zdanowicz Wiadomości: 2 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Centrum Szkoleniowe Fortunet.pl
ZAPRASZA WSZYSTKICH
na cykl dwóch szkoleń z zakresu psychologii sukcesu.
Rzecz dotyczyć będzie możliwości osiągania sukces w związkach i
relacjach międzyludzkich
Szkolenia poprowadzi międzynarodowy trener, autor bestsellerów JA , TY ,
MY
________________ TADEUSZ NIWIŃSKI ___________________
Serdecznie zapraszamy
Szkolenie odbędzie się w dniach 1-5 maja 2002 r. w
sali konferencyjnej hotelu Urzędu Miasta w Łodzi przy ulicy Bojowników
Getta Warszawskiego 9
_________________________________
ZAPISY
tel.: (42) 611 00 79
fax: (42) 611 00 78
e-mail: szkolenia@fortunet.pl z dopiskiem "MY" w temacie listu
W liście proszę podać imię i nazwisko i wskazać, na które etapy kursu mamy
dokonać rezerwacji __________________________________
PROGRAM SZKOLENIA
I ETAP - SYSTEM TeTa
1 maja - 10.00 - 19.00
2 maja - 10.00 - 18.00
w tym godzinna przerwa na obiad
kawa i herbata za darmo
UWAGA : kurs systemu TeTa jest niezbędnym wstępem do lepszego zrozumienia
następnego etapu w cyklu
II ETAP - MY i nasz sukces
(kurs obejmuje problematykę przedstawioną w najnowszej książce Tadeusza
Niwińskiego MY oraz zagadnienie związane z układami międzyludzkimi)
3 maja - 10.00 - 19.00
4 maja - 10.00 - 19.00
5 maja - 10.00 - 17.00
w tym godzinna przerwa na obiad,
kawa i herbata za darmo
_________________________________________________
CENNIK
Uwaga :
- możliwość wykupienia wejścia na jeden wybrany etap
- promocyjna cena na I i II etap łącznie
______________________
OSOBY POJEDYŃCZE
I ETAP - (1 & 2 maja ) -cena 250zł
II ETAP (MY i nasz sukces) - (3,4,5 maja) - cena 350 zł
Promocja - Opłata łączna za I i II ETAP - 499 zł
______________________
PARY
Przyprowadź swoją lepszą połowę - wejdziecie za pół ceny (50 % zniżki za
osobę)
I ETAP - 125 zł/os
II ETAP - 175 zł/os
Promocja - I & II etap łącznie - 250 zł/os
______________________
STUDENCI
(30 % zniżki za okazaniem ważnej legitymacji)
I ETAP - 175 zł/os
II ETAP - 245 zł/os
Promocja - I & II etap łącznie - 350 zł/os
_________________________________
ZAPISY
tel.: (42) 611 00 79
fax: (42) 611 00 78
e-mail: szkolenia@fortunet.pl z dopiskiem "MY" w temacie listu
W liście proszę podać imię i nazwisko i prośbę o rezerwację etapu szkolenia
ZAPRASZAMY
_______________________
http://szkolenia.fortunet.pl
(042) 611-00-79
|
|
| | Wątek: Re: archiwizacja alt.pl.milosc (było: "statystyk |
|---|
| Re: archiwizacja alt.pl.milosc (było: "statystyk [wiadomość #2271] |
Fri, 19 April 2002 16:41 |
revanger Wiadomości: 61 Dołączył(a): March 2002 |
Member |
|
|
Słoneczko(tm) <gonia@katowice.msk.pl> w chwili entuzjazmu napisało, że...
> > No chyba, że postawimy serwer z całym archiwum
> > apm i afg... Można by zrobić coś takiego... Kto ma znajomości, czy też
> > stałkę, gdzie coś może postawić?
> Tylko apm:-)
Czemu?
Może się załatwi backup apm (i może afg też) na news-archive.icm.edu.pl :)
BTW: cross i FUT z powrotem na afg ;)
--
/* 5ss, nET#47 & SingleSextet member.
Piąta Strona Świata official website:
http://5ss.kdm.pl/ - visit us now! */
|
|
| | Wątek: ZDRADA - pytanie do kobiet... |
|---|
| ZDRADA - pytanie do kobiet... [wiadomość #2208] |
Fri, 19 April 2002 05:36 |
cbnet Wiadomości: 144 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
PYTANIE: ktora sytuacje bylabys w stanie z _mniejszym_
_trudem_ zaakceptowac w zwiazku: 1 czy 2?
Kazdy glos sie liczy bez wzgledu na odpowiedz, wystarczy
wpisac: 1 lub 2. :)
Ze wzgledu na crossposta, prosze o usuwanie tresci listu. ;)
Lilith [aka Lilijka]:
> ... Z czystej ciekawosci - przeprowadz na grupie
> ankiete - co jest gorsze, zdrada emocjonalna
> czy fizyczna.
> Jestem niemal przekonana ze wiekszosc kobiet
> Ci powie ze ......
OK, pytam Ciebie i wszystkie panie. :)
Zalozenia: kochasz faceta... i zalezy Ci na nim, ale....
OPISY SYTUACJI:
1. Twoj partner ma sporo przyjacioleczek z ktorymi spedza
czas po pracy i np robi im prezenty nawet jak jestescie razem
np na zakupach. Wiesz ze w zasadzie nie interesuja go fizycznie
i raczej nie chodzi z nimi do lozka, natomiast nieraz zwyczajnie
zaniedbuje Cie, a takze w tej sprawie nie liczy sie z Twoimi
uczuciami/opiniami.
Uwazasz ze 'posiadanie' takiego 'klimatycznego stadka'
podnieca go i jest mu potrzebne jak woda.
2. Facet twierdzi ze Cie kocha (usmiechajac sie przy tym
'beszczelnawo') za kazdym razem jak wykona 'skok w bok'.
Wiesz o tym prawie zawsze: zapachy perfum, szminka
na koszuli.... jest wyraznie ozywiony i preży te swoje 'piorka'
jakby byl 'pawiem'(?). Chce Cie oblapiac, przyciagac do siebie
i seksic sie z Toba........ jakby nigdy-nic.
Wcale nie ukrywa ze czasami potrzebuje 'odmiany'
w seksie i nie zrezygnuje z seksu na boku, jednak uwaza
ze tylko z Toba jego przyszlosc ma sens.
Czarek
|
|
| | Wątek: Promocja strony za FREE !! |
|---|
| Promocja strony za FREE !! [wiadomość #1939] |
Tue, 16 April 2002 12:48 |
artur[1] Wiadomości: 2 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Witam
Strony biznesowe z całego świata
Dołącz swoją stronę do ... tysięcy katalogów
Wyjdź ze swoją propozycją na cały świat
Ludzie z całego świata zapisują się jak szaleni! A dlaczego? Możesz tu
bowiem skorzystać z najbardziej efektywnych narzędzi marketingowych i
programu partnerskiego, jakie kiedykolwiek zostały przedstawione w
Internecie! Poprzez połączenie i całkowite zautomatyzowanie czterech
najważniejszych narzędzi marketingowych dostępnych w Sieci, twoja strona
............
Dalsze szczegóły znajdziesz u mnie na stronie
http://ares96.prv.pl
|
|
| | Wątek: Re: Nie mogę o niej zapomnieć... |
|---|
| Re: Nie mogę o niej zapomnieć... [wiadomość #1763] |
Sun, 14 April 2002 09:51 |
Ignorant Wiadomości: 62 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
Użytkownik "KOMINEK" <kominek@panaceum.org> napisał w wiadomości
news:Xns91EAE257DEE02KOMINEK@127.0.0.1...
> > Jednego tylko nie rozumie, jak
> > mogla zakochac sie w ciagu tygodnia
>
> Nie mogla!
> Zwyczajnie, po prostu nie mogla.
> Ten KTOS byl juz wczesniej miedzy wami, ten KTOS pelnil taka piekna(a
> jakze!) role mistrza (jak Joda ze star wars;-), pocieszyciela, wyroczni,
> a najkrocej mowiac - przyjaciela twojej dziewczyny.
> I cierpliwie czekau, az ci sie noga powinie i bedzie mogl wskoczyc na
> twoje miejsce.
zgadza sie. nic nie dzieje sie nagle. to musialo troszke trwac....
--
pozdrawiam, http://www.hpm.prv.pl - Historia Pewnej Milosci
Ignorant http://www.fidodrinks.prv.pl - AA Browarnicy
GG: 259390 mailto:Ignorant@poczta.fm
|
|
| | Wątek: Re: Nie mogę o niej zapomnieć... |
|---|
| Re: Nie mogę o niej zapomnieć... [wiadomość #1761] |
Sun, 14 April 2002 09:50 |
Ignorant Wiadomości: 62 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
Użytkownik "Artur" <arturroz@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:3caf917d$1_1@news.vogel.pl...
> Powiedziala mi ze jeszcze troche mnie kocha ale kocha rowniez tego
drugiego.
> Wiem ze w takiej sytuacji gdybysmy byli ponownie ze soba, pilnowalbym ja
na
> kazdym kroku czy przypadkiem mnie nie zdradza. Poza tym nie mam pewnosci
ze
> to sie juz wiecej nie powtorzy. Nie wiem czy jest wiec sens wracac do
> siebie. Jak widzisz, nie mam motywacji do tego aby z nia porozmawiac o
> powrocie. Powstrzymuje mnie jeszcze na dodatek moja cholerna duma ktora
nie
> pozwala mi ponizyc sie proszac zeby wrocila do mnie. Chcialbym zeby ktos
> mnie przekonal do tego abym postanowil ja odzyskac bo ja wszystko widze w
> czarnych barwach...
no stary witam w klubie.... ja jeszcze walcze, ale to juz naprawde ostatni
atak... wiem ze to moja ostatnia szansa. jesli chodzi o powroty. wiesz...
wszystko moze sie zdarzyc.. wazne bysmy obydwoje chcieli byc ze soba to juz
nic wiecej zlego nie moze nam sie przydarzyc. znamy sie bardzo dobrze wiec
nie powienno byc tak zle. fakt trzeba bedzie walczyc o zaufanie. ja na pewno
jej w tym pomoge..
--
pozdrawiam, http://www.hpm.prv.pl - Historia Pewnej Milosci
Ignorant http://www.fidodrinks.prv.pl - AA Browarnicy
GG: 259390 mailto:Ignorant@poczta.fm
|
|
| | Wątek: Re: Nie mogę o niej zapomnieć... |
|---|
| Re: Nie mogę o niej zapomnieć... [wiadomość #1762] |
Sun, 14 April 2002 09:50 |
Ignorant Wiadomości: 62 Dołączył(a): April 2002 |
Member |
|
|
Użytkownik "Artur" <arturroz@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:3caf917d$1_1@news.vogel.pl...
> Powiedziala mi ze jeszcze troche mnie kocha ale kocha rowniez tego
drugiego.
> Wiem ze w takiej sytuacji gdybysmy byli ponownie ze soba, pilnowalbym ja
na
> kazdym kroku czy przypadkiem mnie nie zdradza. Poza tym nie mam pewnosci
ze
> to sie juz wiecej nie powtorzy. Nie wiem czy jest wiec sens wracac do
> siebie. Jak widzisz, nie mam motywacji do tego aby z nia porozmawiac o
> powrocie. Powstrzymuje mnie jeszcze na dodatek moja cholerna duma ktora
nie
> pozwala mi ponizyc sie proszac zeby wrocila do mnie. Chcialbym zeby ktos
> mnie przekonal do tego abym postanowil ja odzyskac bo ja wszystko widze w
> czarnych barwach...
no stary witam w klubie.... ja jeszcze walcze, ale to juz naprawde ostatni
atak... wiem ze to moja ostatnia szansa. jesli chodzi o powroty. wiesz...
wszystko moze sie zdarzyc.. wazne bysmy obydwoje chcieli byc ze soba to juz
nic wiecej zlego nie moze nam sie przydarzyc. znamy sie bardzo dobrze wiec
nie powienno byc tak zle. fakt trzeba bedzie walczyc o zaufanie. ja na pewno
jej w tym pomoge..
--
pozdrawiam, http://www.hpm.prv.pl - Historia Pewnej Milosci
Ignorant http://www.fidodrinks.prv.pl - AA Browarnicy
GG: 259390 mailto:Ignorant@poczta.fm
|
|
| | Wątek: {spam} Twoje Pieniądze |
|---|
| {spam} Twoje Pieniądze [wiadomość #1749] |
Sun, 14 April 2002 09:42 |
artur[1] Wiadomości: 2 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Witam was Kochani.
Mam dla Was coś co przypuszczam może was zainteresować
Oto link... www.ares96.prv.pl
Czy Słyszeliście o firmie NitrClicks ? Firma ta płaci za wykonywanie zadań p
rzez Nią zleconych . zadania te wykonuje sie średnio parę minut, a płaca ?
Od 0.30$ do 8$ !!! zadań średnio w miesiacu dostajemy około 70-ciu .
jestem w tej firmie od 3 tygodni i już na koncie mam 167 $. nie inwestujac w
iele czasu. Jeśli myślisz że jest to choć troche interesujace i masz chwile
zajżyj do mnie na strone gdzie uzyskasz szczegółowe informacje w dziale "inn
e"
Dla tych ktorzy sie zarejestruja w firmie pomoge rozwiązywać zadania .
Dla posiadaczy własnych serwisów www polecam dział "banery"
Dla posiadaczy modenu i skazanych na impulsy z TPSA polecam dział "e-maile
Dla posiadaczy SDI dział "on-line"
W dziale Download znajdziesz bardzo pomocny programik "Myszak4"
wiecej informacji na stronie i jesli chcesz abym Ci pomógł jestem do dyspozy
cji
Pozdrawiam.
|
|
| | Wątek: Re: Przyjazn po |
|---|
| Re: Przyjazn po [wiadomość #1689] |
Sat, 13 April 2002 08:38 |
lilijka[1] Wiadomości: 23 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Wed, 10 Apr 2002 13:21:02 +0200 "Plissken" <plissken@poczta.fm> w
przypływie całkowitej desperacji napisał(a):
>Czy jest mozliwe aby przyjaznic sie z kims (a dokladniej z kobieta) kogo
>kiedys sie kochalo. Czy to wogole wchodzi w gre ?
Jesli Ty potrafisz przestac kochac i zostawic tylko jakis sentyment,
wspomnienia, wygasic do konca uczucie I ona tez - to mozliwe. Jesli
chociaz jedno nie, to przyjazn tez niemozliwa. Nie ma uogolnien, dla
kazdej pary to inaczej wyglada.
Kwiatkow chwilowy brak ;-)
Pozdry by Lilith [aka Lilijka aka Lily of the Valley]
"Życie jest nowelą (...) Jest krótkie, ma okładkę do d*** i zero obrazków." [Marcin B.]
[Moja fota: http://pyrypy.poznan4u.com.pl/pyrypy.php?state=showuser& userid=353065]
|
|
| | Wątek: Re: przyjazn ? |
|---|
| Re: przyjazn ? [wiadomość #1650] |
Fri, 12 April 2002 11:37 |
cbnet Wiadomości: 144 Dołączył(a): March 2002 |
Senior Member |
|
|
Paweł:
> Co myslicie o tej sytuacji ?
Nie ma sie czym martwic IMO.
Tamten gosc ma jakies problemy z samym soba, a Twoja
ukochana chce sie ew. sprawdzic w roli 'samarytanki'.
Przejdzie jej jak tamten odkryje sie bardziej i stanie
przed koniecznoscia wyboru miedzy Toba i nim.
Pozwol rozwijac sie wypadkom i nic nie rob dopoki
nie zostaniesz poproszony o pomoc/rade.
Tak uwazam. :)
Czarek
|
|
| | Wątek: zdaje sie tego szukałe: |
|---|
| zdaje sie tego szukałe: [wiadomość #1647] |
Fri, 12 April 2002 10:33 |
Hali Z Wiadomości: 1 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
zdaje sie tego szukałe:
http://manufaktura.pl/haliz
pzdr
hz
********************************************************
Tabletka odswiezajaca oddech nawet na szesc godzin
********************************************************
|
|
| | Wątek: Re: Jak poznać, że sie kogoś kocha |
|---|
| Re: Jak poznać, że sie kogoś kocha [wiadomość #1626] |
Fri, 12 April 2002 07:17 |
bezimienny Wiadomości: 22 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Użytkownik "El_Quiro" <El_Quiro@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości:
> Mam pytanie: Nie wiecie skad mozna sie dowiedziec, czy sie kogos kocha?
"Ale od momentu, kiedy zaczął oczekiwać odpowiedzi na swój piewrszy list,
zaczęło go ponadto dręczyć rozwolnienie, miał zielone wymoity, tracił zmysł
orientacji ulegając nagłym omdleniom, co przeraziło Transito Arizę, jego
stan nie przypominał bowiem miłosnej udręki, lecz spustoszenia jakich
dokonuje cholera." "Miłość w czasach zarazy" (Gabriel Garcia Marquez)
pozdro :-)
bezimienny
|
|
| | Wątek: Re: smutek |
|---|
| Re: smutek [wiadomość #1500] |
Thu, 11 April 2002 08:51 |
mi21 Wiadomości: 4 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
moze nie tyle bylo mi smutno co.... bardzo ciezko na serduszku ale.... tu
zawsze znajde cos co pozwala mi zapomniec o smutku i robi mi sie od razu
lzej na duszy. Muzyczka czasami tez juz nie pomaga, czasem nawet ukochana
melodia drazni...tak tak zycie jest krociutkie, wiem ale ja z tym zyciem
rozpoczelam gre i musze ja wygrac bo przegrany traci wszystko i pozostaje
nikim i sam, wiec nie chce przegrac tej rozgrywki z zyciem A gra jest czasem
okrutna .... dlatego czasem mi ciezko...dziekuje za slowa - podnosza mnie na
duchu naprawde.....
Mimi'
Użytkownik "Jola" <jola@cidernet.pl> napisał w wiadomości
news:3cb2f1dc$1_1@news.vogel.pl...
>
> > Mimi (mi21@o2.pl) napisał(a):
> >
> > > smutno mi, czy ktos moze mnie wspomoc dobrym slowkiem?? bede bardzo
> > > wdzieczna.
>
> Popatrz sobie wieczorem w gwiazdy to sie rozluznisz:-)
> Albo np. posluchaj sobie ulubionej muzyczki.
>
> Coz ja Ci moge poradzic... zycie jest zbyt krotkie
> by sie zamartwiac nad nim.
> Zyj chwila :-)
>
>
> --
> Pozdrowienia
> jolka
>
>
>
|
|
| | Wątek: Re: smutek |
|---|
| Re: smutek [wiadomość #1499] |
Thu, 11 April 2002 08:46 |
mi21 Wiadomości: 4 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
dziekuje za to surowe sciagniecie mnie na ziemie,doceniam to.
Użytkownik "KOMINEK" <kominek@panaceum.org> napisał w wiadomości
news:Xns91EB8A13276D9KOMINEK@127.0.0.1...
> Mimi (mi21@o2.pl) napisał(a):
>
> > smutno mi, czy ktos moze mnie wspomoc dobrym slowkiem?? bede bardzo
> > wdzieczna.
>
> Jasne.
>
> http://info.onet.pl/477328,12,item.html
>
> Im tez jest smutno.
> Ciesz sie, ze ciebie tam nie ma i docen to.
> --
> KOMINEK [uowca uosi]
> Skargi i wnioski: kominek@ktr.hti.pl
> Gadu-1209534 ICQ-50601009
>
> W odpowiedzi na atomy budujemy nowe domy
>
|
|
| | Wątek: Re: Jak poznać, że sie kogoś kocha |
|---|
| Re: Jak poznać, że sie kogoś kocha [wiadomość #1498] |
Thu, 11 April 2002 08:42 |
mi21 Wiadomości: 4 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
to bardzo proste i jednoczesnie trudno ten sposob jakos konkretnie okresli.
Musisz to bardziej "poczuc" niz 'stwierdzic" za pomoca jakiejs techniki
badawczej......
Użytkownik "El_Quiro" <El_Quiro@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:a8unc9$6uh$1@news.tpi.pl...
> Witajcie! Jestem tu nowy i mysle, ze troszke tu bede.
> Mam pytanie: Nie wiecie skad mozna sie dowiedziec, czy sie kogos kocha?
> Sa moze jakies testy na to, albo no nie wiem co.
>
>
> pozdrawiam serdecznie
> ElQuiro
> El_Quiro@poczta.onet.pl
>
>
|
|
| | Wątek: Re: czy warto? |
|---|
| Re: czy warto? [wiadomość #1496] |
Thu, 11 April 2002 08:39 |
mi21 Wiadomości: 4 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
ależ te 90% to absolutna nieprawda, skad Ci to przyszlo do glowy?? bzdura.
Zacznij wierzyz w to ze bedzie dobrze bo jak w to nie uwierzysz to
rzeczywiscie bedzie zle.
pozdr
Użytkownik "El_Quiro" <El_Quiro@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:a8vopn$m7r$1@news.tpi.pl...
> Zastanawiam się,czy warto się z kimś wiązać jak i tak chyba 90% związków
> później okazuje się klapą....
>
>
> --
> pozdrawiam serdecznie
> El Quiro
> El_Quiro@poczta.onet.pl
>
>
|
|
| | Wątek: Re: Pomozcie, jak to zrozumiec??? |
|---|
| Re: Pomozcie, jak to zrozumiec??? [wiadomość #1488] |
Thu, 11 April 2002 07:13 |
Flowera Wiadomości: 1 Dołączył(a): April 2002 |
Junior Member |
|
|
Witaj!
Po prostu dziewczyna nie lubi mowic o glupotkach
sa dla niej inne waniejsze rzeczy.
Ja nie wiedziec czemu uwazam za troche krepujace
mowienie o zakupach, bo to takie babskie :))))))))))
Mam w sumie podobny problem bo moj Ukochany
tez mi nie mowi o wszystkich i doskonale to rozumiem.
Uwaza ze to nie istotne. Np. nie powiedzial ze podwozi
znajoma z pracy do domu , dopiero jak powiedzialam
ze cos dziwnego dzieje sie z pasami to mi o tym powiedzial.
Jak sie zdenerwowalam ze mi o tym nie powiedzial
to stwierdzil ze to zupelnie nie istotne po prostu podwozi
kogos z uprzejmosci.
Uwazam ze takie rzeczy powinno sie jednak mowic,
bo jednak potem ma sie wieksze zaufanie do osoby
nie wiem dlaczego ale ja to tak czuje
pozdrawiam i glowa do gory!!!
wszystko jest ok dziewczyna po prostu nie lubi mowic
o pierdolkach )))))
Użytkownik Karol-2 <misiekbol@wp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a8suf7$ooc$1@news.tpi.pl...
> Witam, mam maly problem z dziewczyna, na poczatku chcialem tylko
zaznaczyc,
> ze jestem juz z nia rok i bardzo sie z tego ciesze, jest wspaniale i nie
mam
> zamiaru konczyc tej znajomosci, oboje sie kochamy.
> Otoz, nie potrafie zaakceptowac jednej cechy mojej dziewczyny, gdyz jest
to
> dla mnie troche uciazliwa i nierozumiem takiego postepowania. Chodzi o to,
> ze wiele rzeczy uwaza ona za malo wazne (a ja przeciewnie i w tym caly
> problem). Np. kilka dni temu wyszedlem od niej z domu o godz 14.
Nastepnego
> dnia rozmawialismy i zapytalem sie co wczoraj robila, powiedziala, ze nic
> ciekawego. Cos mi tu nie pasowalo i pytalem dalej, i tak doszlo (za chyba
2,
> albo 3 razem), ze kolo 17 umowila sie z kolezanka pochodzic po sklepach
(nie
> oklamala mnie to na 100%), ale dziwi mnie ze nie powiedziala mi tego od
> razu, i nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. Twierdzi, ze to taki
> przeciez malo istotny szczegol, ze to bez znaczenia, twierdzi ze szkoda o
> takim czyms opowiadac. Robi tak czest, jest wspanialo, kochajaca i wierna
> osoba, ale po przez takie postepowanie trace do niej zaufanie. A to ze nie
> raz czegos mi nie powie sprawia, ze podejrzenia (zupelnie bezsesnowne gdy
> sie juz wszystko wyjasni) nasuwaja sie same. Ona powiedziala mi, ze ma do
> mnie totalne zaufanie (ale ja jej wlasnie wszystko opowiadam). Nieraz tez
na
> jakies pytanie odpowiada mi, ze nie chce o tym mowic, np. o to dlaczego
jest
> smutna itd (raczej nie ma zadnych problemow). Co byscie mi radzili w
takiej
> sytuacji, czy ja przesadzam, nie zadam od niej oczywiscie "rozliczania"
sie
> z kazdem godziny nie bycia razem, ale dziwi mnie troche jej postepowanie.
> Czy uwazacie, ze przesadzam i ona robi wszystko w porzadku, czy
rzeczywiscie
> moge miec do niej o to jakies pretensje?
> 2. Od czego zalezy zaufanie do drugiej osoby, czy od nas samych, czy od
> tego, jak druga osoba sobie je u nas "wypracuje"
> Z gory Dziekuje
>
> Pozdrawiam
> Karol-2
>
>
>
>
>
|
|
|
Stron (6): [1 ]
Aktualna data: Wed Sep 8 20:35:43 EDT 2010
Łączny czas generowania strony wyniósł 0.67830 sekund. |